Hej!
Jak to zwykle w porze zimowej moja aktywnosc fizyczno-psychiczna ulega znacznemu spowolnieniu, dlatego od ostatniej notki minelo troche czasu:)
Oto co udalo mi sie ostatnio upolowac na malych zakupach
- Podklad "wake me up" by Rimmel poj, 30ml, kosztowal £5.99 na promocji w Superdrug. Kolor, ktory posiadam to 200Soft Beige, ma spf15, narazie go testuje od ok.2tyg, dobrze sie rozprowadza, nie uwidacznia suchych skorek, jest widoczna poprawa kolorytu cery i hmm moze to moja podswiadomosc tak dziala ale faktycznie daje efekt "rozswietlenia":)?! Nalezy jednak uwazac, gdyz pare razy zrobilam sobie nim krzywde w postaci efektu maski:) Polecam jednak mimo wszystko, gdyz uwazam ze na taki okres zimowy swietnie sie sprawdzi! aha! bardzo dobrze pomyslane opakowanie, szklane, z pompka, w mega pomaranczowym kolorze, ladnie zdobi nasza toaletke:)
- Suchy szampon Batiste- tego "pana" chyba nie musze przedstawiac, suche szampony w ostatnim czasie zyskaly na popularnosci. Swietna alternatywa, jezeli nie mamy czasu/nie mozemy umyc naszych wlosow. Nie jeden raz ratowal mi "glowe":) przed naglym wyjsciem, lub tez gdy chorobsko mnie dopadlo..Swietny produkt o przyjemnej gamie zapachowej, moj ulubiony to DIVA, polecam!
- lakier do paznokci firmy Max Factor kolor 26capuccino £3.99- przepiekny odcien i dlatego sie skusilam, lubie takie nieoczywiste kolory, tutaj mamy taki taupe polaczony z lila, brudny przykurzony, bardzo ladnie wyglada na paznokciach. Niestety gorzej z trwaloscia i rozprowadzaniem, a szkoda. Utrzymuje sie ok.2 dni z top coatem, akurat ja uzywalam z Sally Hansen double duty, nie wiem , moze lepiej sprawdzi sie z jakims lepszym , jednak konsystencja rowniez mnie nie powalila, jedna wartstwa nie wystarcza, przy drugiej trzeba uwazac na smugi i mialam wrazenie ze wygladal conajmniej dziwnie bez top coatu, tak wiec uwielbiam za kolor, nielubie za jakosc, ale meczyc sie bede gdyz kobieta prozna jest:)
4. last but not least:) olej do wlosow Amla, kupiony w lokalnym sklepie hinduskim za ok £2.99. Od dluzszego czasu probuje isc w strone produktow naturalnych, gdyz moje wlosy sa moja mala obsesja i chce znalezc dla nich idealne rozwiazanie pielegnacyjne:) Pomysl z olejem podpatrzylam gdzies na internecie i postanowilam go przetestowac. Narazie uzylam doslownie 3razy i well...za pierwszym razem bylam zachwycona, trzymalam go w saunie doslownie 10minut i efekt byl spoko. Drugi i trzeci raz- porazka, podejrzewam ze przedobrzylam i trzymalam go za dlugo na wlosach:) efektem byly matowe i nieswieze wlosy. Nie zrazam sie jednak i dam mu jeszcze szanse, gdyz sklad ma calkiem ok i wierze ze znajde dla niego optymalny czas trzymania na wlosach, gdyz efekt jaki uzyskalam za pierwszym razem byl obledny! polysk, nawilzenie bez obciazenia, przepieknie ukladajace sie wlosy, Rowniez zachwycam sie zawsze wlosami Hindusek, tym jak pieknie sie blyszcza i sa mega zdrowe, wiem ze maja inna strukture wlosa i nigdy takich miec nie bede, ale moze jednak zblize sie choc troche do idealu;)
A wy co sadzicie o tych produktach??? Milego wieczora, pozdrawiam Agulabi

No comments:
Post a Comment